Jeśli anal ma być przyjemny, a nie irytujący, przypadkowy żel z szafki łazienkowej odpada. Lubrykant analny nie jest dodatkiem dla estetów ani gadżetem „na wszelki wypadek”. To podstawowe narzędzie do komfortu, kontroli i bezpieczniejszej zabawy - zarówno przy penetracji palcami, dildo, plugiem, jak i podczas seksu z partnerem.
Problem w tym, że wiele osób nadal kupuje pierwszy lepszy poślizg, a potem dziwi się pieczeniu, szybkiemu wysychaniu albo temu, że zabawka nadaje się do mycia zamiast do użycia. W anal play szczegóły naprawdę robią różnicę. Liczy się baza, gęstość, skład i to, z czym chcesz go łączyć - skórą, silikonową zabawką, prezerwatywą czy dłuższą sesją BDSM.